Najlepsze drinki Śwata!

Temat: Pociągi InterRegio PR + TERROR PKP PR

Z tego co pamiętam, to za "przyspieszone" płaci się, jak za normalne osobówki (przynajmniej ja tak płaciłem 2 lata temu), więc jeśli za cenę osobówki dostaję coś, co przyjedzie nawet kilka minut wcześniej, to nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.
Dokładnie tak Z tym, że de facto nie ma oficjalnie czegoś takiego jak "przyspieszone osobowe"; są osobowe, które - tu cytat - "zatrzymują się tylko na wyznaczonych stacjach i przystankach" oraz RegioPlus. W obu przypadkach obowiązuje taryfa jak na pociąg osobowy.
IR do Warszawy będą kursować od 5 czerwca. Odjazdy z Krakowa o 7:20 (oprócz niedziel i wybranych dni, przez Miechów, Włoszczową Północ i CMK) oraz o 11:25 (codziennie, też przez CMK). Przyjazdy do Krakowa o 17:54 (oprócz niedziel i wybranych dni, przez Piotrków Trybunalski i Częstochowę) oraz o 22:17 (codziennie, przez CMK). A po wakacjach dojdzie jeszcze jeden do Łodzi Fabrycznej.
Źródło: komunikacja.krakow.pl/forum/index.php?showtopic=816



Temat: : Rozkład jazdy 2009/2010 na Śląsku
Nowy rozkład jazdy w coraz większym stopniu upośledza niestety komunikację dalekobieżną w miastach aglomeracji. Nie dość, że coraz większa liczba pociągów startuje z Katowic, a nie - jak dawniej - z Gliwic albo Raciborza/Wodzisławia, to jeszcze fatalnie wyglądają skomunikowania. Przykładowo: o 8:16 do Katowic przyjeżdża pociąg z Gliwic, a Flirt do Częstochowy wyjeżdża o 8:15. Nie mogli połączyć tych dwóch pociągów w jeden? To samo dwie godziny wcześniej: o 6:23 startuje Flirt z Katowic a 12 minut po nim kibel jadący od Gliwic. Ergo: Katowice jadą elegancko Flirtem, a Gliwice, Zabrze, Ruda Śląska itd. niech se jadą kiblem. Nowy IR do Warszawy też oczywiście tylko z Katowic: wyjazd 9:25, a przyjazdy do Katowic z Gliwic są albo o 9:01 albo dopiero o 9:31 (jeszcze gorzej wygląda skomunikowanie z pociągami z Rybnika). Czasem mam wrażenie, że dla kolejarzy nasza aglomeracja kończy się na Katowicach, a dalej to już są same pola.

PS. Jeszcze jeden kwiatek: IR z Warszawy przyjeżdża do Katowic o 21:37, a pociągi z Katowic do Rybnika i Gliwic odjeżdżają odpowiednio o 21:22 i 21:35. Jadąc z Warszawy na przesiadkę w tych kierunkach trzeba więc czekać nawet ponad godzinę. Wybitnie proaglomeracyjne rozwiązanie. A wystarczyłoby jeden IR z Warszawy pociągnąć do Gliwic, a drugi do Raciborza.
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=6443


Temat: : Jak wyciągnąć kolej regionalną w woj. śląskim z dołka?
Czekam na pomysły jak zdaniem Forumowiczów można uzdrowić kolej na Śląsku.

Moje propozycje

- cykliczny rozkład jazdy

- zakup EN81 na trasy
Rybnik - Chałpki
Czechowice - Zebrzydowice
Zebrzydowice - Cieszyn ( w tym powrót do 5 par w ciągu dnia)
Gliwice - Bytom
Katowice - Oświęcim


- Rozkład minimum na trasach to pięć par w ciągu dnia o godzinach 5, 6, 14, 15, 18

- Zwiększenie dotacji i maksymalne jej wykorzystanie przez dobrą konstrukcję obiegów

- Normalne godziny przyjazdów i dojazdów

-Łączenie relacji np: Częstochowa - Zwardoń, Częstochowa - Rybnik, Gliwice - Rzeszów, Wisła - Katowice - Kraków

- Naprawa zużytej infrastruktury

- Likwidacja naprawdę niepotrzebnych pociągów, a tworzenie nowych

- Wprowadzenie w szycie pociągów co pół godziny jak np Opole - Brzeg


CZEKAM NA DALSZE POMYSŁY
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=7415


Temat: : Opóźnienia pociągów regionalnych na Śląsku
Pociąg osobowy do Olkusza (z Katowic) planowy odjazd 16:49 w dniu dzisiejszym, został odwołany

Ja i ok. 10 pasażerów na peronie, a potem kilka osób z pociągu z Gliwic, którym o tym powiedziałem nie wyrażała zadowolenia z tej informacji. O ile w stronę Olkusza jeszcze potem są jakieś pociągi, o tyle jestem ciekawy co z tymi, którzy czekają na pociąg powrotny Olkusz-Katowice. Dla mnie jedyną stratą była strata czasu, bo planowałem podróż pod ten pociąg, no i strata 2,40 na bilet KZK GOP z Sc Głównego na Dańdówkę.

I garść innych informacji o frekwencji:
- Zawiercie-Katowice (odj. 9:12)-Gliwice 1 EZT
w poniedziałek z Katowic odjechał z 12 min opóźnieniem, dziś z 5 minutowym spóźnieniem. Od czasu wprowadzenia nowego rozkładu tylko raz jechał planowo przed EC Polonia. Frekwencja w obu dniach ok. 90-95%
- poniedziałkowa Polonia do Wiednia (ok. 9:10) nie miała Warsa
- Kielce - Katowice (przyj. 9:02) 1 EZT
przyjazdy zgodnie z rozkładem, no moze z 2 min spóźnienia, frekwencja na poziomie 25%
- Gliwice (odj. 14:56) - Katowice - Częstochowa 2EZT
w pon frekwencja na poziomie 25% (do Katowic)
- Gliwice (odj. 15:56) - Katowice- Częstochowa 2 EZT
frekwencja na oko między 50-75%
- Katowice - Zawiercie (odj. 17:10) 1 EZT
frekwencja ok. 50%
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=7951


Temat: : Nie musisz płacić za błędy kolejarzy
Czy to możliwe, żeby konduktorka nie wiedziała, skąd przyjechał pociąg? Na to wskazuje przygoda, jaka spotkała czytelnika „ŻW”, gdy usiłował odebrać przesyłkę konduktorską. W środę rano Michał Kozak udał się na Dworzec Centralny odebrać dokumenty, które miały nadejść przesyłką konduktorską z Częstochowy. Na nieszczęście skład, który stał przy peronie 2 (tam należało odebrać przesyłkę), nie miał tradycyjnych tablic, z których można odczytać relację, tylko elektroniczne, które wyświetlały stację docelową. – Pociąg jechał do Gdyni. Zapytałem konduktorkę, czy przyjechał on z Częstochowy. Gdy zaprzeczyła, postanowiłem poczekać na drugi pociąg, który miał wjechać na tor po przeciwnej stronie peronu. Z tablicy wiedziałem tylko, że kończy bieg na Wschodniej – opowiada mężczyzna.
Gdy okazało się, że i drugi skład nie był tym, na który czekał nasz czytelnik, ten pobiegł sprawdzić rozkład przyjazdów. – Okazało się, że właściwy był pierwszy pociąg, który odjechał. A konduktorka niby mnie nie okłamała, no bo przecież jechała z Katowic. Co z tego, że przez Częstochowę – irytuje się Kozak. Na szczęście przesyłka nie pojechała do Gdyni, bo nieodebrane paczki adresowane do Warszawy wyjmowane są na Wschodnim. Gdy pan Michał tam dotarł, usłyszał, że musi zapłacić 10 zł kary, bo... nie zgłosił się po przesyłkę na Centralnym. Sprawa wyjaśniła się po naszym telefonie. – Przepraszamy za nieporozumienie. Niewątpliwie nasza pracownica popełniła błąd, udzielając nieprecyzyjnej odpowiedzi – mówi Beata Czemerajda z biura prasowego PKP InterCity. – Mogę zapewnić, że wszystko zostało wyjaśnione, przesyłka znajduje się u adresata, który nie nic nie musiał dopłacać. Życie Warszawy

www.kolejpolska.pl
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=9693


Temat: Gigantyczne opóźnienia pociągów
Gigantyczne opóźnienia pociągów
( Justyna Przybytek - POLSKA Dziennik Zachodni )

W samym środku sezonu wakacyjnego na dworcu PKP w Katowicach nie ma pociągu, który odjechałby o zaplanowanej godzinie. Komunikat "spóźniony" nie schodzi z ust dyspozytorki, a dworzec obklejony jest doraźnie drukowanymi rozkładami jazdy. Najnowszy pochodzi z wczoraj.

W związku z pracami torowymi prowadzonymi na wielu odcinkach, występują znaczne zmiany w kursowaniu pociągów pasażerskich, polegające na opóźnieniach i odwołaniach niektórych pociągów - ostrzega wywieszka przy kasie biletowej. Pocieszenie jest kilka wierszy niżej: Po sfinalizowaniu prac torowych wzrośnie prędkość kursujących pociągów, co wpłynie na podwyższenie standardu podróży. Do tego czasu klientom kolei zalecana jest cierpliwość.

Jak się okazuje, remontów wcale nie jest tak dużo, ale działa efekt domina. Najgorsza sytuacja jest na wysokości stacji w Mysłowicach, przez którą przejeżdżają pociągi m.in. do Krakowa i Oświęcimia. W tym miejscu uszkodzone jest przęsło wiaduktu. Naprawa ma rozpocząć się dopiero w sierpniu i potrwać aż do końca roku. W Polskich Liniach Kolejowych szukają pieniędzy na remont i ograniczają ruch na tej trasie, który odbywa się tylko jednym torem. - To wąskie gardło. Wszystko, co tamtędy jeździ, od osobowych, po pospieszne i towarowe, jest puszczane jednym torem przez całe Mysłowice, na odcinku ponad 3 km. Dodatkowo, ze względu na szkody górnicze, na tej trasie wprowadzono znaczne ograniczenie prędkości - mówi Karol Trzoński, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Katowicach.

Kilkunasto- i kilkudziesięciominutowe opóźnienia od jutra staną się udziałem około 20 pociągów na trasie Tychy- Kobiór. - Utrudnienia potrwają cztery dni. Będziemy prowadzili roboty związane z regulacją naprężeń w torach. Ruch będzie odbywał się jednym torem - wyjaśnia Jacek Karniewski, rzecznik w PLK w Katowicach. Do 17 lipca spóźniać będą się także pociągi na trasie do Zawiercia i Częstochowy, bo zamknięty jest jeden tor między Łazami a Dąbrową Górniczą-Ząbkowicami.

W Przewozach Regionalnych wydają tymczasowe rozkłady jazdy. Aktualny nie przewiduje kursów bez opóźnień. Z Katowic do Gliwic opóźnienie planowe to 11 minut, do Żywca 12. Dodatkowe, nieprzewidziane opóźnienia wyświetlane są na tablicy odjazdów i przyjazdów. Krzysztof Radomski, zastępca dyrektora w Śląskim Zakładzie PR bezradnie rozkłada ręce. - Rozkłady są układane w zależności od tego, jaki odcinek torów jest modernizowany. Oczekiwanie wydłuża się nawet do kilkuset minut, gdy połączenie jest przerwane i dopiero po jakimś czasie wznowione - tłumaczy. Kłopoty ma także spółka Intercity. - Największy problem jest z dojazdem do Trójmiasta, bo prowadzona jest modernizacja trasy między Warszawą i Gdynią. Opóźnienia mamy też na trasie od zachodniej granicy przez Wrocław, Opole, Gliwice i Katowice - mówi Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.

Dlaczego remonty w najlepsze trwają akurat w sezonie turystycznym? - To zaplanowane prace. Czas na nie zaczyna się wiosną i kończy jesienią - tłumaczy Karniewski. Podróżni powinni się przygotować na koczowanie na peronie. Mogą też złożyć reklamację. - Każdą rozpatrujemy indywidualnie i zwracamy koszt biletu, albo zdarzało nam się pokryć cenę biletu lotniczego. Od września wprowadzamy nowe rozwiązanie. Jeśli pociąg się spóźni, to w zależności od czasu spóźnienia pasażer będzie mógł kupić bilet na kolejny pociąg z bonifikatą nawet do 100 procent - dodaje Ney.
Źródło: zmienmce.fora.pl/a/a,1488.html


Temat: : Na ekspres bilet drogi jak na samolot
Utyskującym na brak w Częstochowie ekspresów zniknął powód do narzekań. Ale pojawił się nowy: dlaczego bilet na "Odrę" jest taki drogi?

Jedna ze spółek PKP, InterCity, zaprezentowała wczoraj rozkład jazdy 2008/2009, który wejdzie w życie 14 grudnia. Jest już pewne, że ekspres "Odra" z Wrocławia do Warszawy, który od kilku tygodni jeździ przez Częstochowę objazdem, zostanie na tej trasie na stałe. Do stolicy odjedzie ok. godz. 20, do Wrocławia ok. 8.30.

Dla wielu częstochowian ujęcie miasta w siatce połączeń ekspresowych oznacza wzrost jego prestiżu. Choć niekoniecznie przełoży się to na zadowolenie pasażerów: bilet na ekspres kosztuje aż 85 zł z miejscówką. Ale może uda nam się skorzystać z promocji i - wzorem linii lotniczych - z dużym wyprzedzeniem kupić bilet przez internet za 59 zł. Jednak podróż i tak będzie droższa niż pociągiem pospiesznym, którym dojedziemy do Warszawy za 41 zł. I niewiele szybsza, bo tylko o kwadrans. Na otarcie łez pozostaną klimatyzowane wagony i darmowy poczęstunek.

Druga kolejowa spółka, PKP Przewozy Regionalne, nie pokazała jeszcze rozkładu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do ujawnionego przez "Gazetę" dwa miesiące temu projektu nie wprowadzono istotnych zmian. Co oznacza, że połączenie z Warszawą będzie dobre, a z Krakowem złe. - Jeśli coś miałoby się zmienić, to nie wcześniej niż w lutym - mówi nasz informator, choć i on nie ma wielkiej nadziei na poprawę.

I tak do stolicy pociągi odjadą w takcie na ogół dwugodzinnym: o 6.04 ("Kmicic", ale tylko z Częstochowy, a nie jak dotąd z Bielska), 8.04, 10.04 (do Białegostoku), 12.04 (do Olsztyna), 16.04 (do Białegostoku), 18.04 i wspomniany ekspres ok. godz. 20. Przyjazdy pociągów z Warszawy: 8.34 - ekspres, 9.37, 11.27, 15.37, 17.37, 19.37, 21.37.

Do Krakowa przewidziano dwa pociągi poranne: 5.18 oraz 8.29 i tylko jeden popołudniowy o 16.47! Nie będzie popularnego "Giewonta" ani "Cegielskiego", co oznacza, że tracimy także połączenie popołudniowe z Poznaniem (powrót był rano).

W zamian do Szczecina przez Herby Nowe, Krzepice i Poznań kursować będzie całkiem nowy pociąg "Wiking", ale jego pora odjazdu z Częstochowy - 11.20 - raczej nie przysporzy mu pasażerów i bardzo prawdopodobne, że będzie to pociąg jednego sezonu.

14 grudnia zniknie inne połączenie do Poznania: "Merkurym" z Katowic przez Herby Nowe i Krzepice. Tą trasą pojedzie natomiast "Barbakan" - pociąg spółki InterCity "pospiesznej" kategorii Tanie Linie Kolejowe. Ale w Herbach ma się nie zatrzymywać.

I na koniec planowane pociągi do Wrocławia: 8.36 - ekspres, 9.40 (do Kudowy), 16.22 (ze Stradomia), 16.48 - osobowy, 17.41. Będzie też jeździć nocny pociąg Lublin - Częstochowa Stradom - Wrocław.



Nowa "Odra"

Kolejowe spółki starają się nadać imię wszystkim pociągom pospiesznym i przyspieszonym. Z Częstochową wiążą się tylko trzy nazwy: "Kmicic", "Oleńka" oraz "Częstochowianin". Od biedy za "jurajski" pociąg można uznać "Orlik" do Krakowa, choć obecnie ta nazwa bardziej kojarzy się z boiskami ze sztuczną trawą, niż ptakiem żyjącym... w całej Polsce, choć również w naszych okolicach. Nazwy pozostałych pociągów przejeżdżających przez Częstochowę informują, dokąd jadą: "Odra" do Wrocławia, "Reymont" do Łodzi, "Stoczniowiec" do Gdańska, "Kormoran" do Olsztyna, "Zamenhof" do Białegostoku (w tym mieście urodził się twórca esperanto).

Niekiedy nazwa po kolejnych zmianach trasy pociągu przestaje mieć z nią jakikolwiek związek. Tak stało się z "Kordeckim": jako pociąg przyspieszony kursował kiedyś z Częstochowy do Raciborza. Potem InterCity nazwało tak pociąg uruchomiony z Częstochowy do Warszawy tylko po to, by zatrzymywał się na nowej stacji Włoszczowa Północna. W tej chwili "Kordecki" jeździ z Gliwic do Warszawy (omijając Częstochowę), a od grudnia dotrze aż do Białegostoku.

źródło Rynek kolejowy
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=5551


Temat: : Połączenia zlikwidowane przez PKP IC
Jeśli pociąg jest pusty i nie ma w nim żywego ducha cudów tutaj nie będzie.

Ja uważam, że o pasażera należy zawalczyć, aby ten pociąg pusty nie jeździł, a Ty uważasz, że pociąg bez zbędnych skrupułów należy zlikwidować. Nasze opinie w tej kwestii są skrajnie przeciwnie i chyba nikt nie jest w stanie tego zmienić.

Byłby, ale nie był. Czasem trzeba swoje marzenia i wyobrażenia skonfrontować z rzeczywistością.

Rzeczywistość jest taka, że "spece" od układania rozkładu jazdy w PKP IC już na samym początku skopały rozkład dla Wikinga, uruchamiając go w takich godzinach, w których ruch pasażerski jest praktycznie znikomy. To była główna przyczyna niewypału pod nazwą "Wiking". Gdyby zmienić jego godziny odjazdów i przyjazdów (głównie w relacji Szczecin - Częstochowa) dla stacji początkowych, końcowych i pośrednich na bardziej odpowiadające potrzebom pasażerów, frekwencja na pewno byłaby znacznie wyższa. I to nie są jakieś moje niespełnione marzenia, czy objawiająca się wszech i wobec dziecięca wyobraźnia, ale niezaprzeczalne wnioski wyciągnięte z obserwacji działań PIC-u, do których wyciągnięcia nie trzeba ukończyć studiów ekonomicznych.

Żyje w takiej świadomości (...) nadszedł już czas by zakupić podręcznik do ekonomii.

Tego fragmentu Twojej wypowiedzi nawet nie mam sił już komentować. Nigdy nigdzie nie napisałem, że chciałbym puścić wszystkie pociągi przez Bytom. Powiem więcej - nigdy by mi coś takiego na myśl nie przyszło.

Otóż, wychodzę z założenia, że pociągi należy uruchamiać tam, gdzie jest na nie zapotrzebowanie. W pierwszej kolejności należy uruchamiać pociągi na głównych magistralach, co jest niezaprzeczalnym faktem. Natomiast nie można przy tym zapominać o liniach podrzędnych, przy których znajdują się różnej wielkości miasta/węzły przesiadkowe, częstokroć mogące wygenerować podobny potok podróżnych, co niejedno większe miasto leżące przy ważnych magistralach kolejowych. Warunek jest jeden - rozkład dla takich pociągów należy układać pod potrzeby pasażerów - nie może dojść do sytuacji, w której pociąg wyjeżdżający ze stacji początkowej o godzinie 11, melduje się w stacji docelowej o godzinie 19. Bo dla kogo to będzie pociąg? Dla powietrza? No i jeszcze jedno - reklama. Reklama połączeń kolejowych powinna być połową sukcesu. Ostatnio w PKP IC coś się w tej materii ruszyło - roznoszą jakieś ulotki reklamujące kolorowe bilety. Do ideału jeszcze daleko, ale dział marketingu najwidoczniej nie śpi, co mnie niezmiernie cieszy. Teraz należy reklamować konkretne połączenia, na konkretnych trasach.

@sheva17, jeszcze taka uwaga ode mnie na sam koniec. Nie możesz usprawiedliwiać działań PKP IC, czy jakiegokolwiek innego przewoźnika kolejowego likwidującego swoje połączenia, ekonomią. Ekonomia to nie wszystko.
Źródło: infokolej.pl/viewtopic.php?t=9730